Czy będę leżeć na kozetce? — czyli jak w zasadzie wygląda sesja terapeutyczna?
Czy będę leżeć na kozetce? — czyli jak w zasadzie wygląda sesja terapeutyczna?
Czy będę leżeć na kozetce? — czyli jak w zasadzie wygląda sesja terapeutyczna?



Krótka odpowiedź brzmi: nie, nie będziesz leżeć na kozetce.
Chyba że bardzo chcesz — wtedy możemy dobrać poduszkę, kocyk i napar z melisy. 😉
Krótka odpowiedź brzmi: nie, nie będziesz leżeć na kozetce.
Chyba że bardzo chcesz — wtedy możemy dobrać poduszkę, kocyk i napar z melisy. 😉
Krótka odpowiedź brzmi: nie, nie będziesz leżeć na kozetce.
Chyba że bardzo chcesz — wtedy możemy dobrać poduszkę, kocyk i napar z melisy. 😉
Dłuższa odpowiedź:
Terapia, którą prowadzę, nie przypomina scen z filmów, gdzie milczący terapeuta kiwa głową zza notatnika, a klient mówi do sufitu. W nurcie ACT (Terapia Akceptacji i Zaangażowania) i FAP (Terapia oparta na analizie funkcjonalnej) spotykają się dwie osoby — obie prawdziwe, obecne i zaangażowane.
Dłuższa odpowiedź:
Terapia, którą prowadzę, nie przypomina scen z filmów, gdzie milczący terapeuta kiwa głową zza notatnika, a klient mówi do sufitu. W nurcie ACT (Terapia Akceptacji i Zaangażowania) i FAP (Terapia oparta na analizie funkcjonalnej) spotykają się dwie osoby — obie prawdziwe, obecne i zaangażowane.
Dłuższa odpowiedź:
Terapia, którą prowadzę, nie przypomina scen z filmów, gdzie milczący terapeuta kiwa głową zza notatnika, a klient mówi do sufitu. W nurcie ACT (Terapia Akceptacji i Zaangażowania) i FAP (Terapia oparta na analizie funkcjonalnej) spotykają się dwie osoby — obie prawdziwe, obecne i zaangażowane.
Czym różni się taka terapia od „klasycznej” rozmowy?
ACT i FAP należą do trzeciej fali terapii behawioralnej — podejść, które łączą naukowe podstawy z ludzkim, uważnym kontaktem.
Nie chodzi w nich o „naprawianie” człowieka, tylko o lepsze zrozumienie siebie, swoich emocji, myśli, wartości i sposobów reagowania.
Nie walczymy z emocjami — uczymy się robić im miejsce.
Nie przepychamy się z myślami — raczej sprawdzamy, co one do Ciebie mówią, czy są pomocne i jeśli takie nie są - jak możemy nauczyć się im nie wierzyć.
A co właściwie dzieje się na sesji?
Nie ma jednego scenariusza.
Czasem sesja to rozmowa — o tym, co się wydarzyło, co w Tobie żywe, co może być trudno nazwać.
Czasem to chwila zatrzymania — przy emocji, myśli, napięciu w ciele.
Czasem pojawia się ćwiczenie albo metafora, która pozwala spojrzeć z innej perspektywy.
Co najważniejsze - sesja to spotkanie dwóch ludzi i czas, który sobie wzajemnie podarowujemy ❤️
W nurcie FAP zwracamy też uwagę na to, co dzieje się między nami tu i teraz — bo relacja terapeutyczna może być bezpiecznym miejscem do zauważenia i przećwiczenia nowych sposobów bycia w kontakcie.
Nie ma jednego scenariusza.
Czasem sesja to rozmowa — o tym, co się wydarzyło, co w Tobie żywe, co może być trudno nazwać.
Czasem to chwila zatrzymania — przy emocji, myśli, napięciu w ciele.
Czasem pojawia się ćwiczenie albo metafora, która pozwala spojrzeć z innej perspektywy.
Co najważniejsze - sesja to spotkanie dwóch ludzi i czas, który sobie wzajemnie podarowujemy ❤️
W nurcie FAP zwracamy też uwagę na to, co dzieje się między nami tu i teraz — bo relacja terapeutyczna może być bezpiecznym miejscem do zauważenia i przećwiczenia nowych sposobów bycia w kontakcie.



To wszystko nie dzieje się po to, żebyś „robił/a coś dobrze”, ale żebyś uczył/a się być bliżej siebie — z życzliwością, akceptacją i odwagą.
Więc nie, nie ma kozetki.
Jest rozmowa, relacja, autentyczność i kawałek wspólnej drogi.
A jeśli będziesz potrzebować poduszki — też się znajdzie. 😉
To wszystko nie dzieje się po to, żebyś „robił/a coś dobrze”, ale żebyś uczył/a się być bliżej siebie — z życzliwością, akceptacją i odwagą.
Więc nie, nie ma kozetki.
Jest rozmowa, relacja, autentyczność i kawałek wspólnej drogi.
A jeśli będziesz potrzebować poduszki — też się znajdzie. 😉